Tsuru Japan Festival 2017 - Mini-relacja

Tsuru Japan Festival 2017 - Mini-relacja

1 rok temu przez Shaonix Tsuru Japan Festival 2017 - Mini-relacja

Tsuru Japan Festival - organizowany co roku w listopadzie w Rybniku konwent Mangi i Anime.

Z tej strony Shaonix i z pomocą mojego przyjaciela Gertrisa opowiem wam o tym, co tam było i jak tam było, bo mieliśmy okazję pojechać tam jako redakcja AnimeON.

Przyznam się bez bicia, że to był mój pierwszy tego typu konwent, a będę opowiadał jak normalny uczestnik.

Na początek opowiem o samej atmosferze panującej w całym budynku, a była ona bardzo przyjazna.

Każda osoba, z którą rozmawiałem była miła i mówiła o dobrym klimacie na konwencie.

Nie byłem na wielu panelach, więc też wam dużo nie opowiem, ale spróbuję jak najwięcej.

Może najpierw opowiem o wszystkim, co tam było, a później zagłębimy się w panele, w którym brałem udział?

To tak. Na Tsuru było 14 panelowych sal, w tym hala sportowa i sala konferencyjna. Było też wiele sleep roomów i cała szkoła była dość duża.

Dla ludzi pragnących wiedzy były 3 sale po prostu z panelami i sala konferencyjna. Dla tych, którzy chcieli w coś pograć była Konsolówka i OsuRoom, a dla tych, którzy chcieli się jakoś pobawić były takie sale jak Warsztatówka i sala Konkursowa.

Były także takie sale jak:

  • Korean Room - gdzie było wszystko związane z Koreą.
  • 2 sale Anime24, gdzie było prawie wszystko. Od wiedzówek, po LARP-y, a na panelach kończąc.
  • Sala dubbingowa NanoKarrin, gdzie można było posłuchać, a nawet wziąć udział w fanowskich dubbingach do wielu scenek z anime i nie tylko.

A teraz czas na to, co w tych salach było.

Na hali nie było zbyt wiele - dyskoteka, strzelanie z łuko, ale co najważniejsze - konkurs cosplay, w którym osoby przebrane za różne postacie mogły wziąć udział.

W sali konferencyjnej pojawiały się panele o samej Japonii, fotografii, dyskusja o Sword Art Online, a co najważniejsze - spotkanie z Marco Kubisiem, gdzie można było się go pytać o co się chciało. Wybaczcie za jakość zdjęć, ale musiałem wszystkie robić tabletem.

Sali konkursowej nie muszę wyjaśniać - były tam z reguły wiedzówki.

Nadszedł czas na sale panelowe. W pierwszej sali zaczęło się od informacji na temat zasad cosplayu, później był panel o tym, jakie anime wybrać spośród tak wielu i spotkanie z wydawnictwem Waneko. W nocy i o poranku były wiedzówki, a na koniec panele takie, jak "Anatomia przegrywu - czyli bohater anime jako spełnienie marzeń widza" i co nieco o psychologii.

Druga sala panelowa także zaczęła od informacji na temat cosplayu. Był tu także panel dyskusyjny z Cichym Wujem, na ktorym mnie akurat nie było, za co przepraszam. W nocy za to, dzięki panelowi o horrorze w Japonii, nie mogliśmy zasnąć. Reszty już zbytnio nie pamiętam.

Trzecia za to miała w sobie trochę RPG i gier. Nie będę szczegółowo opowiadał co tam było, bo i tak to nie ma zbytnio sensu. Lepiej ogólnie, co nie?

W Korean Roomie mnie w ogóle nie było, więc nie mam co tam opowiadać, wybaczcie ^^

Powtórzę, że byłem tylko na kilku panelach, co redaktorowi nie przystoi, ale dopiero się uczę.

Japońskie reklamy były czymś... dziwnym. Było to śmieszne, głupie i chore zarazem. Polecam obejrzeć parę w internecie i pamiętajcie - zupki rządzą.

Panel horrorowy był w nocy, wielu już zasypiało, sama pani prowadząca panel była zmęczona, więc było dość niemrawo. Jednak mogliśmy dowiedzieć się co nie co jak wygląda horror w Japonii i poznać jego zasady.

Sword Art Online - czyli panel w sali konferencyjnej, na którym opowiadaliśmy o wydarzeniach z serii, jak to było, jak jest i jak będzie. Dla fanów SAO panel obowiązkowy.

LARP (ang. live action role-playing) – aktywność na pograniczu gry i sztuki, podczas której uczestnicy wspólnie tworzą i przeżywają opowieść, odgrywając role podobnie do improwizowanego teatru. Akcja larpa może być osadzona zarówno w świecie rzeczywistym, jak i fikcyjnym.

Tak, jakby ktoś nie wiedział, czym jest LARP, o którym będę teraz mówił. A był on z Death Note'a i sam wziąłem w nim udział jako początkowo duch i obserwator, a później jako jeden z shinigami, razem z prowadzącymi. Każdy miał swoją rolę i musiał odgrywać ją jak chciał, byle się dobrze bawić. Zadaniem graczy było, według scenariusza, odnaleźć Kirę, którym był jeden z więźniów, bo uczestnicy znajdowali się w czymś, co miało przywodzić na myśl więzienie. Tyle powinno wystarczyć, bo i tak mógłbym to całe rozpisać. Na zakończenie powiem, że wszyscy umarli i nie udało im się.

Za to w sali dubbingowej NanoKarrin spędziłem sporo czasu. Były dubbingi, było ruskie techno, były akcje odzyskania utraconych głośników. Działo się wiele, a miały to być tylko dubbingi :P

Wpadłem też akurat na finał konkursu cosplay, w którym wygrała Roszpunka. Jakość kartofla, ale trzeba z tym żyć.

No i to koniec tego, co chciałem dla was opowiedzieć. Zdjęć też za wiele nie ma i są jakości prawie żadnej, ale jak mówiłem, pierwszy raz byłem na takim konwencie i uczę się jako dziennikarz. Do zobaczenia i miłego dnia!

Loading...